Wychowawczyni o swoim uczniu

Ze smutkiem przyjęłam wiadomość o odejściu z naszej społeczności szkolnej Państwowego Technikum Rolniczo-Łąkarskiego w Lidzbarku Warmińskim

RYŚKA BUŁY.

Pokonało Go chore serce –serce człowieka, który w jednym z listów do mnie pisał: „Dziś z perspektywy czasu – stwierdzam, że to Technikum przygotowało mnie w całości do mojego życia…” i nie były to czcze słowa. Zawodowi, jaki uprawiał z pasją, był wierny przez cały dany Mu czas.

Z taką samą pasją oddawał się działalności społecznej w Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Wodnych Melioracji – NOT, którego (jak mi powiedzieli wspólni znajomi) był spiritus movens.

W życiu osobistym dotknął Go wielki ból – podzielił się nim ze mną. Schował tę boleść głęboko w sercu. Dla otoczenia miał pogodną twarz i serdeczność. Przykładem tutaj może być sytuacja, mająca miejsce w czasie naszego ostatniego Zjazdu odbytego w dniach 13 i 14 lipca 2013 roku: przed wyjazdem do Zacisza „zgarnął” nas, nauczycieli, mówiąc: „Jestem do Państwa dyspozycji” i tak też się stało. Poświęcił nam całe popołudnie, rozmawiając z nami, tudzież wożąc tam, gdzie należało być. Oddał nam swój czas, choć mógł go spędzić w gronie zjazdowiczów.
Jak mi mówił w rozmowie telefonicznej, mimo dręczących go dolegliwości fizycznych, przygotowywał dla Stowarzyszenia projekty na 2015 r. Nie będą zrealizowane.

Nie ma Ryśka wśród nas. Oby Pan dał mu spoczynek na Niebieskich Łąkach.

 

Małgorzata Chodunaj – wychowawczyni klasy, której członkiem był Rysiek.