Jak dobrze nam zdobywać góry

Powyższy tytuł pochodzi z dawnej harcerskiej piosenki. To właśnie te słowa mógłby o sobie i swoich współtowarzyszach górskich wycieczek powiedzieć wiele razy Leszek Bartołd. W latach 1976-1981 uczył się w naszym Technikum. Był zdolnym, inteligentnym i bardzo dobrym uczniem. Ceniony i lubiany przez koleżanki i kolegów ze swojej klasy i szkoły. Lubili i szanowali go również nauczyciele.

Niestety, w trakcie nauki dopadła go niespodziewanie choroba atakująca również ludzi młodych, która w tym konkretnym przypadku nie ujawniła się w swym początkowym stadium. Była to cukrzyca. Została zidentyfikowana dopiero po przeszło dwu latach, gdy był on już w klasie maturalnej. Ten okres spowodował znaczne wyniszczenie organizmu. Po miesięcznym pobycie w szpitalu w Lidzbarku Warmińskim przyszło duże załamanie i zamierzał nawet przerwać naukę i nie przystępować do egzaminu dojrzałości. To, że w końcu przemógł się i w 1981 roku zdał maturę, nawet bardzo dobrze, zawdzięcza swojemu uporowi i ponadprzeciętnym zdolnościom, a także swoim koleżankom i kolegom. To oni, gdy przebywał w szpitalu, przekazywali mu bieżące treści z lekcji szkolnych, a koleżanka z podstawówki, jak również z Technikum , Danka Koc wyperswadowała, jako nieracjonalny zamiar rezygnacji z matury.

Istotną rolę w przygotowaniu do końcowego egzaminu odegrała też polonistka, pani profesor Stefania Martowicz. Z własnej inicjatywy, bezinteresownie, tylko dla niego w szpitalu prowadziła lekcje ze swojego przedmiotu.
Po maturze i dwuletnim pobycie w domu odbył staż pracy, a potem został zatrudniony w zakładzie ogrodniczym w Kosyniu należącym wówczas do Kombinatu Rolnego „Warmia” w Dobrym Mieście.

Choroba pokrzyżowała jego plany co do studiów rolniczych i to stanowi największą stratę. Przy jego zdolnościach byłby bowiem, jak wielu naszych absolwentów, cenionym specjalistą w którejś dziedzinie rolnictwa. Wiedział, że mimo wszystko musi normalnie żyć i postanowił nie pozwolić na to, aby to choroba całkowicie decydowała o jego życiu i dalszym losie.

Od 1995 roku mieszka w Kętach. Tam, przez blisko 20 lat pracował w Bielsku Białej w zakładzie pracy chronionej. Założył własną, szczęśliwą rodzinę.

bartold3

Od 2004 roku, zachęcony początkowo przez koleżankę z pracy, z dużą pasją uprawia turystkę górską. Efekt tej działalności przedstawił w pięknie wydanym zbiorze bardzo starannie opracowanych reportaży, z własnych, górskich wędrówek zatytułowanych „Z cukrzycą po górach”. Książka jest bogato ilustrowana, z ponad 200-stoma kolorowymi zdjęciami z wycieczek, w których uczestniczył.

bartold1W słowie wstępnym do tej pracy, pani Anna Śliwińska, prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków m.in. pisze „Czytając plastyczne opisy górskich reportaży można doskonale poczuć atmosferę opisywanych przez autora majestatycznych gór, krętych szlaków i gościnnych schronisk. Niespieszna narracja, pełna szczegółów, przenosi czytelnika w inny wymiar, wymiar gór – w Których, jak mówi Leszek Bartołd najłatwiej oderwać się od przyziemnych spraw i problemów by poczuć się wolnym w prostym trudzie wędrowania„.

Tych wędrówek, a zwłaszcza pięknych ich opisów może mu pozazdrościć niejeden w pełni zdrowy turysta, miłośnik górskich wycieczek. Reportaże te czyta się z dużą przyjemnością, a dla ludzi mających problemy zdrowotne, nie tylko z cukrzycą, opracowanie to może stanowić zachętę i cenną wskazówkę, jak nie poddać się chorobie i żyć mimo utrudnień, w miarę normalnie. Jeżeli ktoś nie przepada za czytaniem, to warto chociażby po-patrzeć i podumać nad majestatem gór, przedstawionym na zamieszczonych w niej zdjęciach. Przypomnieć sobie ich widoki, gdy się tam było, a może postanowić zobaczyć własnymi oczyma, gdy dotychczas nie miało się takiej możliwości. To daje odprężenie i chęć życia.

bartold2

Leszkowi życzymy kontynuowania przez wiele dziesiątków lat tej pięknej pasji. Jest wiele górskich szlaków, zarówno w Polsce, jak i w krajach sąsiednich, przez niego jeszcze do przemierzenia i opisania.

Na koniec informacja od autora jak można nabyć te książkę.

– Książka Leszka Bartołda „Z cukrzycą po górach” jest dostępna w sprzedaży. Można ją nabyć zamawiając przez Internet: l.bartold@wp.pl lub telefonicznie – numer tel. 693 429 341.
Książka kosztuje 30 zł/1 egz. + koszty wysyłki 5,00 zł.
Przy zamówieniach 10 egzemplarzy wysyłka gratis. Wystawiam rachunki dla firm, stowarzyszeń i instytucji za zakup mojej książki!
Przedpłatę należy wysłać na konto bankowe:.
PKO BP39 1020 2384 0000 9902 0204 0822
Leszek Bartołd –

Lidzbark Warmiński, listopad 2016 r.
Apolinary Zapisek