Mirosław Marczuk (matura 1981)

Miłych wspomnień ze szkoły jest bardzo dużo. Nie sposób je opisać. Pobyt w szkole to jak dobry sen. Sen, który był na jawie. Te pięć lat przeżyte w szkole, na zawsze zostały w mej pamięci. Mile dziś wspominam życie w internacie, naukę samodzielności i współbycia z innymi. Rzadko spotyka się nauczycieli z takim sercem jak Pan Hildebrandt, Pani Zapisek czy Pan Kowalski. To między innymi Oni nas kształtowali. Mam wielką nadzieję jeszcze raz przeżyć w czasie Zjazdu tamte chwile. Jeżeli czegoś żałuję to tylko tego, że nie zdążyłem w czasie nauki skorzystać z sali gimnastycznej, której jeszcze nie było.